Witaj!

Pozycjonowanie, programowanie, usability, optymalizacja i semantyka Wszystko to składa się na sukces strony WWW!

Jesteś tutaj: Strona główna » Praca » Jak szukałem pracy w Warszawie

Jak szukałem pracy w Warszawie Dodany: 01-01-2010 @ 10:40:11 | Komentarzy: 19

Ostatni miesiąc był bardzo ciekawy. Od lekarza dostałem pozwolenie na wyrwanie się z mojego rodzinnego miasta i możliwość szukania stałej pracy. Było to wyzwanie, bo to pierwsze takie „łowy” na jakie się wybrałem. Teraz to ja byłem po tej drugiej stronie.

Jeszcze pod koniec wakacji, w Warszawie, spotkałem znajomego z uczelni, który kończył ten sam kierunek co ja i powiedział mi, że szukał pracy prawie 3 miesiące. Trochę mnie to zaskoczyło i jednocześnie się zmartwiłem, że w sektorze IT jest taka konkurencja. Najlepsze jednak w tym spotkaniu było to, w jaki sposób się ze mną przywitał. Nie „cześć” czy coś w tym stylu, tylko „będziesz mi tu konkurencję robił?” :).

Dlaczego Warszawa?

  • Większa szansa na znalezienie pracy przy ciekawych projektach,
  • Lepsza perspektywa rozwoju,
  • Inne stawki.

Oczekiwania finansowe

Na początku myślałem, że jak krzyknę 3000 netto to będzie w sam raz. Już po kilku rozmowach okazało się, że pułap 3500 czy nawet 4000 netto to nie jest problem dla takiego kogoś jak ja. Minimum jakie sobie postawiłem dla Warszawy to 3500 na rękę (na początek). To była podstawa do jakichkolwiek dalszych rozmów.

Kim mogę być?

Tutaj zaraz pojawią się komentarze, że jestem człowiekiem orkiestrą czy coś w tym stylu. Ze względu na studia i moje zainteresowania mogę pracować jako:

  • programista PHP,
  • webdeveloper (HTML, CSS, JS itp.),
  • pozycjoner (ze wskazaniem na „starszy”, a nie ktoś od czarnej roboty :).

Ma to swoje wady i zalety. Zaletami (jak się okazało podczas niektórych rozmów) było moje doświadczenia zawodowe. Zdarzyło mi się kilka razy, że dostawałem ofertę pracy zaraz po pierwszym spotkaniu i to bez żadnych specjalnych testów. Tylko na podstawie CV (bo jest „mocne”).
Zdarzyło się też tak, że pomimo wysłania aplikacji na stanowisko specjalisty od pozycjonowania, gdy doszło do pierwszej rozmowy, to osoba rekrutująca mnie była święcie przekonana, że jestem grafikiem (na podstawie CV). Mimo że w mailu zaznaczyłem, że chodzi o SEO oraz podczas rozmowy telefonicznej ta sama osoba z którą rozmawiałem, jeszcze spytała się mnie, czy chodzi o SEO :). Było śmiesznie.

Te sytuacje zmusiły mnie do tego, aby tworzyć CV pod konkretne stanowiska pracy, a to co umiem dodatkowo napisać jako dodatek lub całkowicie ominąć (aby wyszło w trakcie rozmowy).

Listy motywacyjne

Szczerze mówiąc, to nie rozumiem po co programista czy ktoś inny z branży IT musi dołączać do swojej aplikacji list motywacyjny. Gdy w ogłoszeniu było napisane, że LM też trzeba, to nie słałem. Nie było z tego powodu jakiś problemów.

Raz przydarzyła mi się wpadka z listami motywacyjnymi. To było 13 listopada (piątek :), pewnie dlatego). Zdarzyło mi się posłać list motywacyjny do firmy X, gdzie w liście było zdanie w stylu „w odpowiedzi na ogłoszenie firmy Y, zgłaszam swoją kandydaturę...”. Byłem święcie przekonany, że nikt tego nie czyta. Potem okazało się, że czyta :).

Przygotowania do rozmów o pracę

Na żadną rozmowę specjalnie się nie przygotowywałem (jeśli chodzi o kunszt). Oczywiście lekki stres zawsze się pojawiał. Wyjątkiem były pytania standardowe, które padają na rozmowach: „wymień swoje 3 wady” (których naturalnie nie mam – i tak zdarzyło mi się odpowiadać kilka razy, raz z poważną miną a raz z bananem na twarzy, bo luz to podstawa :).

Rozmowy kwalifikacyjne

To chyba specyfika, a może kultura Warszawy. Niektóre rozmowy były na luzie, od razu przechodziliśmy na „ty”. Całkiem inny klimat, atmosfera niż w tych gdzie było per pan, gdzie bywało drętwo i stresująco – normalnie jak na egzaminie ustnym z analizy matematycznej :). Jeżeli chodzi o sam przebieg rozmów to też było ciekawie. W niektórych przypadkach, gość po drugiej stronie, koniecznie chciał mi pokazać, że jeszcze mało wiem na dany temat.

Negocjacje o warunki (przyszłej współpracy)

Najgorsza część w całym „procesie” szukania pracy. Nikomu nie życzę sytuacji, w której ma się tylko jedną ofertę pracy, bo wtedy będziemy skłonni obniżyć próg swoich oczekiwań. Na szczęście nie miałem takich sytuacji. Idealna jest taka, gdy negocjujemy swoje warunki z kilkoma firmami. Wtedy nie ma tego ciśnienia na zdobycie pracy i myśli „co jeśli powiem za dużo i nie dadzą mi pracy?”. Wychodziłem z założenia, że wiem ile jestem warty i albo będzie po mojemu, albo wcale. Raz zdarzyło mi się, że szef jednej firmy powiedział mi, że chyba przed szukaniem pracy przeszedłem kurs negocjacji :). Każdy umie bardzo dobrze negocjować jeśli walczy o swój byt. Sama kasa to nie wszystko oczywiście. Ważne też było co mój przyszły pracodawca może mi jeszcze zaproponować (opieka medyczna, karnety na siłownie czy basen, jakieś szkolenia, konferencje itp.).

Podsumowując

Wysłałem około 25 CV i 2 LM :), połowa mi odpowiedziała. Ostatecznie wybrałem ofertę pracy w korporacji (międzynarodowy i ciekawy projekt, współpraca z ludźmi różnej narodowości) który pieniężnie był minimalnie tańszy niż niektóre oferty. Jak wspomniałem wcześniej – kasa, to nie wszystko. Z mojego punktu widzenia, to będzie bardzo dobra inwestycja w siebie. Pracy szukałem niecały miesiąc :).

I jeszcze jedno

Bardzo często irytujące było, gdy wysyłałem swoje zgłoszenie i na odpowiedź musiałem czasami czekać nawet do dwóch tygodni (od kogoś z firmy). Zdarzyło mi się z tego powodu odrzucić takie odpowiedzi. Zupełnie inaczej było z head hunterami, który na oferty odpowiadali w przeciągu 24 godzin i rozmowa była szybko ustawiona.

Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie samego procesu szukania pracy, pytania itp., to piszcie w komentarzach. Jeśli chodzi o kasę, to nie napiszę (odpowiednie zapiski w umowie) :P. Na pewno jest więcej niż moje minimum jakie sobie postawiłem (xxxx netto).

Komentarze

Ewa Jagiełło-Skoczyłas 01.01.2010 @ 11:17:05

Niecały miesiąc, pogratulować. Czemu nie pomyślałeś o otworzeniu własnej firmy w ktorej robił byś to co lubisz i umiesz zarabiając przy tym większe pieniądze niż 4000

Łukasz 01.01.2010 @ 12:28:58

Gratulacje. Masz umiejętności, umiesz się sprzedać, a efekt bardzo przyzwoity :)

Jurgi 01.01.2010 @ 12:55:00

Zakładam, że jesteś młodym człowiekiem, więc dobra pozycja w CV może być ważniejsza niż sama kasa, że już o perspektywach rozwoju i awansu nie wspomnę.

shpyo 01.01.2010 @ 12:58:24

@Ewa - własna firma to dużo wydatków, po za tym, trzeba mieć kogoś, kto tych klientów by pozyskiwał :)

Nick 01.01.2010 @ 16:09:39

Pogratulował!
a możesz powiedzieć jaka jest to umowa, zwykła o pracę (etat)?
i generalnie o samej pracy, co będziesz robił? itp? opisałeś proces rekrutacji a o samej pracy prawie nic :)

a na marginesie...

opieka medyczna, karnety na siłownie czy basen - to akurat sama kasa :] tylko pracodawca nie musi od tego ZUS/innych składek płacić jak za zwykłą pensję więc bardziej mu się to opłaca - tak jak 'nie ma darmowych obiadów' tak i nie ma 'darmowej opieki i karnetów'...

jakieś szkolenia, konferencje itp. - to jest znacznie większa wartość dla pracownika, dobry pracodawca wysyła często i gęsto pracowników na branżowe konferencje, najlepiej kilkudniowe, najlepiej zagraniczne :-)

wzs 02.01.2010 @ 15:17:20

Dwa tygodnie z czekaniem na odpowiedź to i tak nie najgorzej. Kiedy szukałem czegoś podobnego na początku wakacji, kilka firm zgłosiło się w okolicach września.
A poza tym gratulacje i powodzenia w wawce ;)

Ender 02.01.2010 @ 19:20:39

Praca nad międzynarodowym, ciekawym projektem to zupełnie inny świat, niż dłubanie stronek dla lokalnych firemek. Kasa też jest ważna, coś trzeba jeść przecież, ale robienie tego co się kocha powinno być najważniejszym priorytetem.

jarodbartenders 03.01.2010 @ 01:07:54

W Warszawie to są dwie drogi jeżeli chodzi o sem... albo p[o stronie agencji albo po stronie klienta ( te drugie polecam gdyż to ktoś przed tobą staje nie ty przed kimś)

shpyo 04.01.2010 @ 08:45:54

@Nick - tak, umowa o pracę. Jestem frontendowcem. Odpowiadam za HTML, CSS, JS, JSON i takie takie sprawy optymalizacyjne :). Jak na razie fajna zabawa, ale na dniach będzie jazda bez trzymanki, bo zbliżają się deadline'y :)

Paweł Zinkiewicz 04.01.2010 @ 11:20:49

shpyo - gratki, może i ja opiszę jak to u mnie wyglądało - bo decyzję o przeprowadzce do innego miasta podjąłem w 4 dni ;-) Miałem 1 rozmowę kwalifikacyjna która trwała 2h i była bardzo merytoryczna.

Co do wpisu do CV - to już zauważyłem że zgłaszają się do mnie firmy, tylko dlatego, że pracuje gdzie pracuje. Wawa to inny świat jednak ;-)

Co do firmy własnej - nie są wcale takie duże koszty prowadzenia, dlatego że można naprawdę wiele rzeczy odpisać - pierwszy dochodowy płaciłem w listopadzie dopiero. Co do pozyskiwania klientów - racja, to jest największy ból, ale po jakimś czasie sami się zgłaszają już. Nie jakieś grube ryby, ale na waciki starczy.

Kryniak 04.01.2010 @ 14:27:03

Też szukałem pracy przez jakiś czas bardziej w charakterze rozrywki. Wnioski następujące... Wdrażanie ciekawych projektów za pieniądze urągające zdrowemu rozsądkowi to nie dla mnie :) Lepiej skoncentrować się na wdrażaniu własnych pomysłów i nie dopuszczać do sytuacji w której widzisz jak Twój pomysł przynosi firmie kilkaset tysięcy pln a dostajesz z tego raptem promil bo w umowie jest .......... NIGDY WIĘCEJ pracy w PL za marną kasę. Albo dla siebie albo wcale. Pozdrawiam

Sylwester Wazowski 11.01.2010 @ 08:36:37

Podobno żeby znaleźć pracę w warszawie o dobrych warunkach w danej wybranej przez Siebie branży trzeba wysłać ok 300 CV gratuluję że udało Ci się szybko znaleźć dobrą pracę. Troszkę obnażasz pracodawców ale faktycznie niektórzy wydają się najmądrzejsi i traktują ludzi z góry.

Piotrek 18.01.2010 @ 21:40:25

Ja pewnie mam jakieś zrąbane cv albo jestem nie twarzowy :P od półtora roku wysłałem ze 150 cv z tego mi tylko 3 firmy odpowiedziały a po rozmowach jednak się rozmyślali więc tylko na darmo jezdziłem po 500 km, studia informatyczne mi się kompletnie nie przydały, całe szczęście że zainteresowałem się pozycjonowaniem i tworzeniem oprogramowania to przynajmniej ok. 2k da się na tym wyciągnąć, tak to bym musiał za granicą jako robol zapierdalać, nie mam pojęcia czym kierują się pracodawcy w poszukiwaniu pracowników
u mnie po studiach paru znajomych złapało fuche w dobrych firmach a na gg ciągle mnie męczą aby im coś pomóc bo nie potrafią podstaw.
Obecnie myślę nad założeniem własnej działalności ale to zbyt duże ryzyko a wkład finansowy ogromny no i ten złodziejski ZUS sięgający ok. tysiaka

np 22.01.2010 @ 12:53:50

@Piotrek
Zastanów się jeszcze raz nad własną działalnością, z tego co pamiętam, to jest taka możliwość, żeby przez 2lata Urząd Pracy płacił za Ciebie ZUS (lub Ty płacisz składkę ~~200zł, nie pamiętam), można też dostać niezłe dofinansowania, nie tylko z UP, ale także innych niezależnych projektów, co prawda często są one skierowane do kobiet, ale dla mężczyzn też się jakieś znajdą.

Waldi 04.03.2010 @ 12:41:00

@do Piotrka
Wg mnie ważna jest ta jak to określiłeś "twarzowość". Są ludzie, którzy są kompletnymi newbie w tej branży i mylą pojęcia ale mówią o tym w sposób pewny Siebie i są w stanie znaleźć pracę za 2-3k.

gość iu 11.03.2010 @ 01:23:29

Kurczę, nie piszcie proszę, że w stolycy front-endowiec dostaje 4000pln netto bo to nie jest wiele jak na Warszawę - ja marudzę, że dostaję w mojej właściwie to wiosce 2 koła i do tego premie i dodatkowa kasa za weekendową robotę i uważam, że od strony technicznej tylko brakuje mi większego szaleństwa z jquery, czy js ogólnie, ale pod kątem kasy, to gdy szukałem swego czasu pracy w Poznaniu, to nie było problemem 3500 na łapę na start a było to wówczas, gdy jeszcze nawet nie wiedziałem co to pixel perfect :D Docelowo pracując w tyciej agencyjce chciałbym jednak wyciągać te 3500 FullZus legal co wystarczy mi na małomiasteczkowe wygodne życie, ale jeśli się to za jakiś czas nie uda, trzeba będzie wywędrować do aglomeracji...

Tak więc nie chwalcie się ludziska zarabianiem 3-4k w wawie, tylko piszcie, że wam płacą 6k minimum, sami sobie standard podnośmy :) Pamiętajcie, że webdeveloper nie ma takiego ciśnienia na etat, bo na innych umowach przetrwa długo.

P.S. Wpisałem jako Stolica Polski Poznań i nie załapało... weird 0_o

seokatrina 25.05.2010 @ 13:21:04

Ja od jakiś 4 miesięcy wysyłam cv, trafiają się tylko jakieś małe zlecenia. Po miesiącu jak nic się nie działo zaczęłam sama coś z tym robić i tak zainteresowałam się pozycjonowaniem, obróbką zdjęć. Również myślę by coś otworzyć dla siebie. Prócz pozycjonowania mam tez na wykończeniu pewien pomysł związany ze szkoleniami i pisaniem cv, znaczy doradztwem. Bo zczerze mówiąc ciężko teraz znaleźć coś ciekawego, moi znajomi też szukają i jakoś marnie.

Krzysiek 10.06.2010 @ 21:28:50

No tak ale warszawa to całkiem inny świat. Łatwiej jest dużo zarobić.

dariusz 23.06.2010 @ 17:51:17

Ja też ostatnio szukałem pracy tylko ze we wrocławiu i musze powiedzieć ze, w cale to nie jest łatwa rzecz. Troche pochochodzilem i udalo mi sie znalezc calkiem przyzwoita robote i to calkiem za przyzwoite pieniadze :D Tak tez do działe ludzie :D

Dodaj komentarz

Komentatrze nie służą do pozycjonowania. Nie podpisuj się słowem kluczowym. SPAM jest tutaj tępiony.